text stringlengths 20 179 | source stringclasses 1 value |
|---|---|
1 – Powiedziałem, że to nie ja! – Masz już szesnaście lat. – Tym razem, trafisz do poprawczaka. | subtitles |
Za co? Za rysunek kutasa? Bez jaj… – W sensie z jajami, ale bez jaj. – Ja wiem, że miałeś trudne – dzieciństwo, rodzice cię zostawili. | subtitles |
Ojciec miał problemy z alkoholem… – Nie, alkohol lubił, – to z wszystkim innym miał problemy. – Naprawdę daj sobie pomóc. | subtitles |
Czasem trzeba komuś zaufać. – A może to pani kurator przesadnie – ufa ludziom? Pani Sucha… – Poprzednio była pani Sucha-Kilińska, | subtitles |
ale teraz obrączki nie widzę. – Chyba świeżo po rozwodzie, co? – Posłuchaj, Szczeniaku! – Stąpasz po bardzo cienkim lodzie! | subtitles |
I tak się składa, że wicedyrektor Bobik – będzie w komisji, – która zadecyduje o twoim losie, – więc lepiej zetrzyj to dzieło zanim wróci. | subtitles |
Nie mogę, bo to nie moje dzieło! – A pani musi panować nad emocjami. – - Dobra, chcesz ze mną pogrywać? – - Nie. | subtitles |
To może wezwiemy tutaj twoich kumpli, – Bola? Cegłę? – Ich też obejmiemy opieką kuratora. – Razem pójdziecie do poprawczaka. | subtitles |
Raźniej ci będzie. – To są faszystowskie metody. – Granat! – - Który to?! | subtitles |
- Ja! To ja! – Oj błagam on ma zeza! – Proszę pani, pani go nie słucha, – on jest pijany. | subtitles |
Ej, ale, to jakaś słaba, poprzednia – dłużej wytrzymała trochę. – Słuchajcie, kogo oni nam tu przysyłają? – Przecież jak ktoś jest | subtitles |
niestabilny emocjonalnie, – nie powinien pracować z młodzieżą. – Wracajcie do klas. – Do klas! | subtitles |
Przepraszam, to tylko stres? – Taki stres może zabić. – Zaraz, stop. – Pani Wando? Jest kontakt. | subtitles |
Pani słyszała? Będzie dobrze. – Teraz pani pojedzie do szpitala, – na kilka dni, poleży tam pani, odpocznie, – wróci pani do nas, tak? | subtitles |
Ja to narysowałam. – Już powiedziałam twojej kurator. – Posuń się… – Ty to namalowałaś? | subtitles |
Dlaczego? – Bo Bobik jest seksistą i mizoginem. – Aha, okej. – Ty jesteś… | subtitles |
Ty jesteś Nel, nie? Ta nowa laska z II C. – Z psychiatryka. – W sumie dużo tłumaczy. – Tak, jestem po terapii. | subtitles |
Jakbyś sam nie odwalał takich akcji. – Ja to robię dlatego, – że mam ich w dupie, okej? – I nie muszę dopisywać do tego filozofii. | subtitles |
I to jest właśnie Twoja filozofia, wiesz? – Super, cudownie. – Wiesz co? Dzięki za chęci, – ale poradzę sobie. | subtitles |
Akurat. – Zmienię cię za godzinę. – Do jutra tego nie zetrzemy. – Może i racja. | subtitles |
- Ej, a gdzie jest Dante? – - U kuratorki. – Jeszcze? Za co ona go trzyma, za kutasa? – Bardzo śmieszne. | subtitles |
Dante ma już zawiasy. – Może za to wylecieć. – Nie pozwolimy im na to. – Mają wypuścić Dantego, | subtitles |
albo rozniesiemy tę budę! – Dobrze, wszyscy razem. – Dante! Dante! Dante! Dante! – Czy ja prosiłam o spokój? | subtitles |
Spokój! – No i cóż? – Ktoś musi przejąć drugą B. – W takim razie pan Władysław. | subtitles |
Tak? – Pani dyrektor, jestem po zawale. – Naprawdę, to już pan – sobie znalazł wymówkę? | subtitles |
Pani dyrektor, to najgorsza – klasa w całej szkole. – Dante! Dante! Dante! – <i>Moi?</i> | subtitles |
Bobik! – - Bobik! – - Bobik! – Poczekaj, aż wróci z pielgrzymki, | subtitles |
on sobie z nimi poradzi. – On im zrobi apokalipsę. – - Jola? – - Co? | subtitles |
Dante! Dante! Dante! Dante! – Pan Mikołaj. – Brawo! – Ja jestem za młody. | subtitles |
Żeby uczyć? – To jest szansa dla pana. – Dante! Dante! Dante! – Przypieprzyć ci? | subtitles |
Bu! – Ktoś tam musi wejść! – I to nie za tydzień, nie jutro, teraz… – Dzień dobry. | subtitles |
Jan Sienkiewicz. – Podobno szukacie polonisty? – Dante! Dante! Dante! – - Z nieba ci spadł! | subtitles |
- On nawet nie jest nauczycielem. – Czekaj… – on chyba jest pijany. – Przestań dramatyzować. | subtitles |
On ma uczyć, a nie prowadzić TIRa. – Dante! Dante! Dante! Dante! – Kto nie skacze, ten zamula! – Siadamy. | subtitles |
Zaczynamy lekcję. – Siadamy. – Przypieprzyć ci? – No dawaj. | subtitles |
Dawaj – Solówa, frajerze. – Cegła, – bez kitu. | subtitles |
Potrzebuję bitu. – Zniszcz, zniszcz! – <i>Patrzcie, patrzcie, przyszedł nowy frajer</i> – <i>Któremu się wydaje, że drugą be ogarnie</i> | subtitles |
<i>Chcesz być naszym szefem?</i> – <i>Dasz spokój z nauką</i> – <i>Jak wejdziesz do tej sali,</i> – <i>będziesz moją suką</i> | subtitles |
<i>B do O do L do O</i> – <i>A Ty przepraszam, kto?</i> – <i>Litwo ojczyzno moja</i> – <i>Ty jesteś jak zdrowie</i> | subtitles |
<i>Ile cię trzeba cenić ten tylko się dowie</i> – <i>Kto cię stracił</i> – <i>Serio ziomek, jestem pod wrażeniem</i> – <i>Że tak dzielnie władasz</i> | subtitles |
<i>Małym przyrodzeniem</i> – <i>Jak im mniejszy pies</i> – <i>Tym głośniej szczeka</i> – <i>Jesteś kozak na dzielni</i> | subtitles |
<i>A w gębie melepeta</i> – <i>Przestań stary, bo jest mi ciebie szkoda</i> – <i>Połowa z tych dziewczyn robiła mi loda</i> – <i>I każdy chętnie ci o tym opowie</i> | subtitles |
<i>Że jestem ogromny jak mało który człowiek</i> – <i>B do O do L do O</i> – <i>Właśnie cię wyjaśnił, ziom</i> – <i>Z daleka widać, że czujesz się wielki</i> | subtitles |
<i>Bo masz mleko pod nosem</i> – <i>I zbierasz butelki</i> – <i>Finał tej historii jest każdemu znany</i> – <i>Dziś jesteś król ulicy</i> | subtitles |
<i>Przez ziomków lubiany</i> – <i>Jutro będziesz wołał do mnie</i> – <i>Panie kierowniku</i> – <i>By wykraść piątaka i pić przy śmietniku</i> | subtitles |
Co teraz kowboju? – <i>Spadły ci ostrogi?</i> – <i>Tak to jest ten moment kiedy dajesz nogi</i> – <i>Na koniec sprzedam ci prawdę oczywistą</i> | subtitles |
<i>Nie zadzieraj w rapie</i> – <i>Z zajebistym polonistą!</i> – Już? Skończyliśmy? Możemy zaczynać? – Dziękuję. | subtitles |
Ej, ej co Ty robisz? – A, kończę. – - Nawet podobny. – - Piękny, co? | subtitles |
Wszystkiego dobrego – i bardzo pani dziękuję. – Nie chcę tu być, podobnie jak wy, – więc nie utrudniajcie mi mojego życia, | subtitles |
jakoś dociągniemy do dzwonka. – Nazywam się – Jan Sienkiewicz. – Jestem pisarzem. | subtitles |
Joł, czyli pan to jest ten od – „W pustyni i w puszczy”? – No… ten od „W pustyni i w puszczy” – już nie żyje. | subtitles |
A, no to trochę lipa, nieważne. – Nie znamy się, – ale na pewno coś czytaliście. – Siadaj, ostrzegam cię, | subtitles |
nie ręczę za siebie. – „Moralniak”, – „W Blasku Nocy”, – - „Świat według Wacka”. | subtitles |
- Naprawdę? – Świat według Wacka. – - Nie było lepszych tytułów? – - No jest takie polskie imię. Wacław. | subtitles |
Wacek. – Jan Sienkiewicz? – Przepraszam, ja muszę przeprosić. – Bo my tutaj jesteśmy | subtitles |
wszyscy wielkimi fanami – i chciałbym podziękować… – za wpływ na kulturę polską. – - Wow! | subtitles |
- Wow! Super. – Bardzo mi miło. – Bardzo miły z ciebie chłopiec. – Weź się ogarnij facet. | subtitles |
Generalnie nikogo tutaj to nie interesuje – i nikt nie czytał pańskich wypocin. – A jak się już flexujesz książkami – to muszę pana rozczarować… | subtitles |
generalnie, – tu nikt nie czyta. – I chyba to nie było – jakieś konkretnie dobre, | subtitles |
skoro pan tu wylądował, co? – Co teraz przerabiacie, Bolo? – Romantyzm? – Dobrze, w takim razie na jutro | subtitles |
wypracowanko: – „Portret młodego pokolenia na podstawie – „Ody do młodości” Mickiewicza”. – Pieprzyć Mickiewicza. | subtitles |
Co powiedziałeś? – Pieprzyć. – Mickiewicza. – Dobra, jak chcesz. | subtitles |
„Pieprzyć Mickiewicza” – czyli odcienie miłości romantycznej. – Co to ma być? – Pieprzyć Mickiewicza. | subtitles |
Dwa słowa. Którego nie rozumiesz? – Wypracowanie. Na jutro. – Co tam się odwaliło? – No, szkoda, że nie widziałeś, | subtitles |
jak wyjaśnił Bola. – - Bola? – - Morda ryju, zaskoczył mnie i tyle. – Wyjaśnić cię? | subtitles |
Nie no, chodź. – Zostaw dzieciaka, nie ma co. – Jak było u kuratorki? – Jestem „antyspołecznym elementem | subtitles |
z osobowością dyssocjalną, – niezdolnym do nawiązania – bliższych relacji międzyludzkich”. – I za to cię lubimy, stary. | subtitles |
- Co to znaczy w zasadzie? – - Że nie mam przyjaciół? – Co? – Ale nie wywalą cię? | subtitles |
Komisja zbiera się pod koniec roku – i wtedy mnie wyślą do poprawczaka. – Ale do tej pory będą musieli się trochę – ze mną pomęczyć jeszcze. | subtitles |
Zniszczę gościa. – Jutro tak mu pojadę, że zostanie po nim – jedynie brązowa smuga na podłodze. – <i>Tak, wolę pić przy śmietniku</i> | subtitles |
<i>Niż uczyć w tej szkole</i> – <i>To ty jesteś przegrywem, jebany matole</i> – Co myślisz, dobre, nie? – - Takie średnie, stary. | subtitles |
- No jak średnie? – No średnie. Musisz być… – jesteś za bardzo spięty po prostu. – Wiesz, co chodzi? | subtitles |
<i>Daj spokój stary nie wystawisz mi nagany</i> – <i>Na wywiadówce będą mówić</i> – <i>Że zostałeś rozjebany</i> – - <i>Przez Bolo…</i> | subtitles |
- Ooo… dobre. – <i>…co jest poza kontrolą</i> – <i>Już piszą ci nekrolog</i> – <i>Jak byłby pracą domową</i> | subtitles |
<i>Na koniec szukam pozytywów</i> – <i>Choć to trudny wyczyn</i> – <i>Jesteś nudny jak sprawdzian z matmy</i> – <i>Ale łatwiej cię zaliczyć</i> | subtitles |
Zarąbiste. – Ty, żebym nie zapomniał, jak to szło? – Jesteś jak nekrolog…? – Chciałabym, żeby pan wiedział, że… | subtitles |
że ma pan nasze pełne wsparcie. – Wsparcie w czym? – Panie Sienkiewicz. – Tak, słucham? | subtitles |
Panie Sienkiewicz, – zapraszam do mojego gabinetu. – Cześć chłopaki. – Wiecie gdzie poszedł Dante? | subtitles |
Nie. – Ale my jesteśmy, – piękna gazelo. – Siadaj. | subtitles |
Lipa. – Proszę pana, ja wszystko rozumiem, – ale przemoc nigdy nie jest rozwiązaniem. – Ja się z panią zgadzam, pani dyrektor. | subtitles |
Z natury jestem pacyfistą. – Bardzo dobrze, – ale kopnął pan ucznia! – Nie kopnąłem ucznia. Kopnąłem stół. | subtitles |
A to, że akurat na nim stał to… – „Być jak Gandhi - czyli – jak radzić sobie z agresją” – Mnie to pomogło. | subtitles |
Panie Janie… – Panie Janie, panie Janie, pora wstać, – pora wstać. – Wszystkie dzwony biją, | subtitles |
wszystkie dzwony biją – bim bam bom bim bam bom. – I pamiętaj: – Przemoc nigdy nie jest rozwiązaniem. | subtitles |
Nigdy? – <i>Are you sure?</i> – Bardzo fajny ten wisiorek. – - Dzień dobry. | subtitles |
- Dzień dobry. – Hej! Byłam tu pierwsza. – Ej! – A ja ją pierwszy wyciągnąłem. | subtitles |
Ale ja pierwsza ją znalazłam. – Super. – Dawaj. Nawet nie wiesz, co to za książka. – To jest „Gniew”, najbardziej | subtitles |
poszukiwana książka Irvinga. – Wstrzymano publikacje, – po masakrze w San Diego. – Dziewczyny mają pierwszeństwo. | subtitles |
Ha ha. A gdzie się podziała – walka o równouprawnienie? – Dobra, oddaj mi to! – Ciiiii! | subtitles |
To jest biblioteka. Oddam jak przeczytam. – Zanim ty to przeczytasz, to ja – zdążę szkołę skończyć, wiesz? – Wow, gratulacje. | subtitles |
A poza tym i tak by ci się nie spodobała, – bo Irving był seksistą i mizoginem. – - Do widzenia. – - Do widzenia. | subtitles |
Twój kolega chyba coś zgubił. – <i>Jestem Bolo</i> – <i>Lej tę wódkę z colą</i> – <i>Jestem bogiem tych rejonów</i> | subtitles |
<i>Co, nie znasz mnie</i> – <i>Najwyraźniej całę życie</i> – <i>Żyjesz pod kamieniem</i> – Stary, mam to! | subtitles |
- Bolo, ku… – - Bolo… – Bolo, wstawaj. – Wstawaj, wstawaj, wstawaj. | subtitles |
No i co? – Zarysowałeś mi furę. – Sorry, nie chciałem. – Mało brakowało, a sam byłbym połamany. | subtitles |
To czy będziesz połamany, – to się jeszcze okaże. – Wiesz kto to jest? – Ja wiem, kim pan jest. Przepraszamy. | subtitles |
Jak będzie trzeba to pokryjemy koszty. – Dogadamy się, nie? – Zapraszam. Będziemy negocjować. – Ale Bolo nigdzie nie idzie. | subtitles |
To zajebiście, ktoś tu ma jaja. – To ty chodź. – Nie bój się, tylko pogadamy. – Czekamy tu na ciebie. | subtitles |
- Wypad! – - Dobra. – Fuck! – No. | subtitles |
Dobra. – <i>Si cala fon.</i> – Specjalista wycenił szkody na… – dwadzieścia tysięcy. | subtitles |
Subsets and Splits
No community queries yet
The top public SQL queries from the community will appear here once available.